pers7

Personal Jesus, kościół, cmentarz i Closer czyli bezbożny wypas Owcy

Pierwsze złamanie 13 km oznacza, że zostało mi 10. 10 kilo do zrzucenia i 10 km do półmaratonu.

 

Dziś Trent got me closer to God dosłownie i w przenośni bo z Closer wbiegłam na górę pod Kościół w którego parafii oficjalnie figuruję jako niewierząca. Nie wiem jednak czy bardziej nie zgrzeszyłam słuchając „takich” remixów i coverów Personal Jesus…

Czekałam na kopa od Elli „Just take that pain and let that mother fucker burn”

jednak okazało się, że  największym kopem było „Waiting All night” kiedy to przyśpieszyłam do 4:58. Poniżej zrzut  ekranu z endomondo. Chyba pry tym tempie się wyłączyło:)

 

Składanka z dzisiaj była niezwykle wybuchowa. Ale może dzięki temu każdy znajdzie tu coś dla siebie

„Personal Jesus” od oryginału, przez kilka remixów na coverze Mansona skończywszy

2. Arcade Fire „Reflector”

3. The Go!Team „Bottle Rocket” (To się nazywa przyśpieszenie!)

4. Pompei Bastille

5. Pharell Williams „Happy” (jedna górka w tempie 6 min/km)

6. NIN „Closer”

7. Rudimental „Right Here” – świetna końcówka biegu (przy drugim kółki składanki)

8. Rudimental „Waiting All Night” – 4:58 po górce

9. Editors „Sugar” – świetny wybór, dobrze trzyma czas

10. Ella Eyre „Comeback”  – czyli „Just take that pain and let that mother fucker burn”

11. Ella Eyre „Deeper”

12. Ella Eyre „If I go” — wcale nie takie dobre do biegania jak myślałam, przynajmniej ja nie mogłam wpaść w rytm…

 

I śladem Oli kila fotek z trasy

 

Masz coś do dodania?

Loading Facebook Comments ...
Loading Disqus Comments ...